Notatki na marginesie – koordynacja

Na kanwie wczorajszego wieczoru . Po miesiącach posuchy imprezowej wczoraj (08.04.2011) w Kielcach wysyp koncertów. Proletaryat, Golden Life,  Dżem,KSU . Aż nie wiadomo co wybrać.  Przeciętny Kowalski wiedział o Proletaryacie i Dżemie  – Golden Life i KSU jakoś wymknęły się machinie reklamowej.  W sumie trochę tak jakby organizatorom (WSPAK i DŚT) niespecjalnie zależało na informowaniu o nich. Jednak zbliżając się do sedna przemyśleń – w Kielcach jak nie dzieje się nic to absolutnie nic. A jak już coś  – to wszystko na raz. Przeraża nieco brak koordynacji. Kielecka Gazeta Wyborcza w tekście Ziemowita Hołdy i  Jakuba Wątora „Impreza na imprezie, a potem długo nic. Kultura bez dialogu”

(http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,9402996,

Impreza_na_imprezie__a_potem_dlugo_nic_

_Kultura_bez.html ) : „BWA i Filharmonia Świętokrzyska od lat mają ustalone godziny imprez – piątkowe wernisaże rozpoczynają się o godz. 18, zaś koncerty w filharmonii godzinę później.” .

Idziemy na wernisaż na 18 do BWA (ul.Leśna) chcemy zdążyć do Filharmonii (KCK .Plac Moniuszki) na 19. Czyli na podziwianie wystawy mamy jakieś 20-30minut.  Do KCK jest ok. 1 km. Jeden kilometr z wykopkami po drodze. Zakładając ,że nie jesteś zaprawionym w bojach wielokrotnym uczestnikiem maratonów a np. masz koło 50 i garnitur na sobie to raczej nie przelecisz tego odcinka w 5 minut. W sumie wartałoby nie śmierdzieć potem podczas koncertu więc bieg chyba trzeba wykluczyć. Do tego w BWA dobrze byłoby odzyskać okrycie wierzchnie z szatni no chyba,że w ramach oszczędności weźmiemy udział w wernisażu w kurtce i czapce na głowie. Jeśli lecimy tym standardem to odpadnie nam też skorzystanie z szatni w KCK.

Moim zdaniem brak synchronizacji przy wczorajszych koncertach i „synchronizacja” BWA – Filharmonia doskonale oddają metodę robienia „po kielecku” . Tak samo jest z imprezami sportowymi czy remontami dróg – każdy sobie rzepkę skrobie zapominając ,że koordynując działania wspólnie można byłoby skrobać  nie jedną biedną rzepkę tylko wagon rzepek – z korzyścią i dla organizatorów i uczestników. A koordynatorm mógłby zostać np. Wydział Edukacji, Kultury i Sportu UM, który w swym szerokim wachlarzu działań ma zarówno :

„prowadzenie informacji turystycznej” jak i „podejmowanie czynności zmierzających do organizowania i zapewnienia funkcjonowania powiatowych ośrodków wsparcia osób z zaburzeniami psychicznymi,”( to edukacja , kultura czy sport?) W dziale „zadanie wydziału” jakoś niewiele jest o kulturze. No chyba , że podciągniemy pod to nadzór nad działalnością nieistniejącej już Izby Wytrzeźwień… W sumie pośród trzech działów ABC i  30 zdań tylko jedno mówi o kulturze : DZIAŁ” A” p.17 „organizacja masowych imprez o charakterze kulturalnym i turystycznym oraz pomoc dla stowarzyszeń realizujących te zadania” . I tu mi się nasunęła stara piosenka zespołu Zielone Żabki – „Kultura

MW

ps. do napisania tego zainspirował mnie jeden z komentarzy pod tekstem GW

© 2011, Michal Walczak /fotoreporter.info.pl. All rights reserved./Wszelkie prawa zastrzezone

Views All Time
561
Views Today
1
{lang: 'pl'}

Related Posts/Podobne posty:

Michał W.

Fotoreporter. Pracowałem m.in. dla Polskiej Agencji Prasowej , Rzeczpospolitej oraz agencji FotoRzepa. Moje zdjęcia można znaleźć m.in. w "Rzeczpospolitej", "Uważam Rze" ,"Życiu Warszawy", "Newsweeku" , "Polityce", "Niedzieli","Forbsie" ,"Przeglądzie Sportowym" i wielu innych wydawnictwach. Wszelkie zdjęcia na www.fotoreporter.info.pl są chronione prawem autorskim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *